Jedną z najtrudniejszych przeszkód do pokonania, jeśli chcemy rozpocząć dyskusję o formie reklamy, o której mowa w tytule jest właściwe i pełne zdefiniowanie pojęcia marketing terytorialny. Podobnie jak w przypadku marketingu w sensie ogólnym, specjaliści nie są zgodni, co właściwie można uznać za marketing terytorialny, a co ma jedynie jego znamiona. Kolejny więc raz okazuje się, że w codziennej walce o klienta stosujemy metody, których nie potrafimy nawet jasno sprecyzować.

Było wiele prób podania jednej uniwersalnej definicji, ale chyba najprostszą, a zarazem najpełniejszą jest ta podana przez A. Szromnika.

Marketing terytorialny – wykreowanie danego obszaru

Marketing terytorialny – wykreowanie danego obszaru

Zgodnie z nią marketing terytorialny to proces społeczny i kierowniczy inicjowany przez lokalne społeczności i wspólnoty, a mający na celu wymianę dóbr i wartości z potencjalnymi partnerami. Co więcej, marketing terytorialny to także dążenie do zdobycia nowych zasobów i poprawy efektywności w zarządzaniu przedsięwzięciami nakierowanymi na zaspokojenie potrzeb mieszkańców danego obszaru np. miasta, wsi lub całej gminy. Mówiąc o potrzebach, mamy w tym miejscu na myśli chęć rozwoju ekonomicznego, urbanistycznego, społecznego, kulturowego czy turystycznego.

Zgodnie z powyższym, zaczynamy postrzegać marketing terytorialny jako coś odmiennego od marketingu rozumianego w sensie potocznym, w którym główny akcent jest położony na zdobywanie klientów i, nie ukrywajmy, sprzedaż dóbr i usług. W marketingu miejsca koncentrujemy się na takim wykreowaniu danego obszaru, żeby stał się on atrakcyjny dla potencjalnych partnerów handlowych, inwestorów czy turystów. Naszym celem jest poprawa lub wykreowanie nowego wizerunku w oczach wyżej wymienionych. Gra jest warta świeczki, im szybciej się o tym przekonamy, tym lepiej.